czwartek, 8 sierpnia 2013

Legia gra dalej w Lidze Mistrzów !


Molde FK 0 - 0 Legia Warszawa

Mistrzowie Polski - piłkarze Legii Warszawa bezbramkowo zremisowali z Molde 0:0 i dzięki remisowi na wyjeździe to 'Wojskowi' zagrają w fazie play-off eliminacji Ligi Mistrzów. Awans do tej rundy jest jednoznaczny z grą w fazie grupowej Ligi Europy w przypadku odpadnięcia w owej rundzie, więc możemy być pewni, że jesienią do Warszawy zawita jeden z europejskich pucharów. Już w piątek losowanie par decydującej rudny, w której Legia nie będzie rozstawiona, a wśród jej potencjalnych rywali jest Celtic Glasgow czy FC Basel. Pierwszy mecz IV rundy już za dwa tygodnie.


Legia solidnie przepracowała miniony tydzień, wyciągnęła dobre wnioski z Norwegii i nie popełniała w tym spotkaniu głupich błędów. Obrona nie dawał się zaskoczyć prostymi podaniami za linię defensywy, na poziomie, do którego przyzwyczaił nas w poprzednim sezonie, zagrał wreszcie Bereszyński, klasą samą w sobie był Rzeźniczak, a o dyspozycji Wawrzyniaka i Jodłowca aż głupio było mówić, bo w pierwszej części meczu byli jednymi z najlepszych na murawie. Molde nie miało wiele do powiedzenia na Łazienkowskiej. Przynajmniej nie przed przerwą. Norwegowie nie oddali ani jednego strzału na bramkę Kuciaka, nie dośrodkowywali, nie penetrowali pola karnego Legii prostopadłymi podaniami – krótko mówiąc: nijak gospodarzom nie zagrozili. Trzeba jednak oddać, że piłkarze Jana Urbana, mimo optycznej przewagi i pozornego kontrolowania boiskowych wydarzeń, również niczego konstruktywnego pod bramką Molde nie zmontowali.

Po przerwie Legię musieli obudzić Norwegowie, a konkretniej diabelnie silny Chukwu, który po dośrodkowaniu z prawego skrzydła minimalnie przestrzelił głową z 9 metrów. Dopiero w tedy 'Legioniści' wzięli się do roboty. Niestety nie potrafili zdobyć bramki.Świetnie w bramce 'wojskowych' spisywał się Kuciak i to głównie dzięki niemu warszawiacy awansowali do dalszej rundy Ligi Mistrzów. Od 79 minuty  Legia grała z przewagą jednego zawodnika po tym jak Emmanuel Ekpo faulował Miroslava Radovica zobaczył po raz drugi żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Goście próbowali jeszcze w końcówce zaskoczyć Dusana Kuciaka, ale ten obronił piłkę meczową Linnesa. Pod koniec meczu pod brakę Legii powędrował nawet bramkarz 'niebiesko-białych' lecz to i tak nie pomogło ekipie gości. Norwedzy oba mecze kończyli w dziesiątkę, mimo to pokazało się z dobrej strony i w nagrodę powalczy jeszcze o awans do Ligi Europejskiej. Legia dowiozła zwycięski remis i zagra o Ligę Mistrzów. 


Żeby uchylić bramy piłkarskiego raju trzeba po prostu pokazać, że się na to zasługuje. Legia może nie do końca przekonała nas wczoraj, że należy jej się miejsce na europejskich salonach, ale wstydu z pewnością nie przyniosła. Plan minimum został więc wykonany. Awans do fazy grupowej Ligi Europy jest już pewny.
Czas postawić ten ostatni, historyczny krok...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz