sobota, 6 lipca 2013

Afera w Widzewie, czyli Phibel pilnie poszukiwany.

Do rozpoczęcia nowego sezonu pozostały już tylko dwa tygodnie, a francuski obrońca Widzewa Łódź, Thomas Phibel, nadal nie pojawił się na treningach.

Francuz zapowiadał chęć opuszczenia łódzkiego klubu już kilka tygodni temu. Powodem były zaległości w płatnościach oraz wygórowane ambicje piłkarza, który stwierdził, że nie chce dalej walczyć o utrzymanie z Widzewem.

Początkowo pojawiały się informacje o tym, że Phibelem interesują się Legia Warszawa, Lech Poznań i Piast Gliwice. Ostatecznie kluby z Poznania i Warszawy zrezygnowały, a sam zainteresowany nie chciał podjąć współpracy z gliwiczanami.



W internecie sugerowano także, że Francuz może trafić do ligi cypryjskiej, a konkretnie do Omonii Nikozja. Aktualnie nie wiadomo jednak, gdzie znajduje się Phibel. Na swoim twitterze napisał on jedynie, że trenuje indywidualnie, aby być przygotowanym do nowego sezonu.

A co na to Widzew? Działacze klubu postawili zawodnikowi ultimatum. Jeżeli Phibel nie pojawi się na treningach, to do kary pieniężnej, która już została na piłkarza nałożona, dołączy kara dyskwalifikacji na najbliższy sezon. Widzew może rozpocząć procedurę rozwiązania z piłkarzem umowy oraz wnioskować o zawieszenie go w prawach zawodnika na rok. Działacze będą mogli także starać się o odszkodowanie.

Jak sądzicie, co powinni zrobić władze Widzewa? Jak potoczą się dalsze losy Thomasa Phibela?
Zapraszam do dyskusji. ;)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pytania ---->ASK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz