sobota, 20 lipca 2013

Zmiana planów.

Dzisiaj o tej porze zapewne rozmyślałabym zapewne, jak zacząć relację z Super Meczu pomiędzy FC Barceloną a naszą rodzimą Lechią Gdańsk. Niestety, nie jest mi dane pisać o tym dla Was.

Dlaczego? Zapewne słyszeliście już doniesienia na temat nawrotu choroby trenera Tito Vilanovy. To właśnie informacja o konieczności wznowienia leczenia i oficjalne odejście z posady trenera Barcy sprawiło, że mecz został odwołany. Podobno to piłkarze wyszli z inicjatywą, aby do Polski nie przyjeżdżać.

Jak każdy normalny człowiek z uczuciami, również ja łączę się w bólu z Tito, jego rodziną, przyjaciółmi i wszystkimi jego bliskimi, ale czy informacja o chorobie trenera jest powodem do tego, aby dzień przed spotkaniem, na które przygotowywano się od dawna tak po prostu z niego zrezygnować? Czy jest to fair w stosunku do drużyny Lechii? Czy jest to w porządku wobec miasta Gdańsk, które wydało spore pieniądze, aby do meczu się przygotować? I wreszcie, czy jest to w porządku wobec wszystkich kibiców, którzy przyjeżdżali nad Bałtyk z całego kraju i zapłacili za bilety grube pieniądze?

Uważam, że nie. Ten mecz miał być bowiem swoistym wydarzeniem roku dla wielu kibiców. A może nie tylko roku? W końcu nie każdy ma okazję kupić bilet lotniczy, załatwić sobie nocleg, zapłacić za bilet na mecz i wybrać się na mecz Dumy Katalonii na Camp Nou.

Dlatego też uważam, że mała rysa na wizerunku Barcelony w oczach polskich kibiców się pojawi. I szczerze, nie dziwię się. Mecz to ogromne wydarzenie. Nieważne, czy gra w nim Barcelona, Legia, czy Izolator Boguchwała. Każdy mecz jest dla kogoś atrakcyjny i dlatego piłka nożna ma tak wielu entuzjastów.

Mam nadzieję, że kibice, miasto i klub otrzymają godną rekompensatę w związku z odwołaniem meczu. I że tak, jak zapowiadają media, mecz odbędzie się w innym terminie. A wtedy ja będę mogła zrobić to, co do mnie należy i co uwielbiam robić, czyli po prostu Wam ten mecz przybliżę.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli udało Wam się dotrwać do końca posta, to jesteście wielcy. Postanowiłam się troszkę bardziej rozpisać, aby chociaż w minimalnym stopniu zrekompensować to, że tak rzadko się tu pojawiam. Niedługo nadrobię wszelkie zaległości. ; )

Pytania--------------> ASK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz