piątek, 26 lipca 2013

Ktoś musi odejść, żeby grać mógł ktoś - żegnamy Jasia Gola.

W letnim oknie transferowym z Legią żegna się kolejny z moich ulubieńców. Najpierw padło na Artura Jędrzejczyka. Teraz zmienić otoczenie postanowił Janek Gol.



Skąd moja sympatia do Jasia? Czy to tylko wina jego wiecznie zaspanego wyrazu twarzy, do którego mam dziwną słabość u piłkarzy? A może to dlatego, że grał w moich dwóch ulubionych klubach? Przecież to obok Michała Kucharczyka najbardziej krytykowany zawodnik Legii. Wielu zarzucało mu, że odbiega poziomem od reszty chłopaków, że nie pokazuje w meczach całości swoich umiejętności. Ale z drugiej strony wiadomo, że pozycja Jasia, czyli DP jest najmocniej obsadzona. Legia posiada bowiem Łukasika, Furmana, Vrdoljaka i Kopczyńskiego. Każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego. Dodatkowo ostatnio do drużyny dołączył także Portugalczyk Helio Pinto. Oznaczało to, że któryś z pozostałych chłopaków będzie musiał odejść.

To, że padło akurat na Jasia jest bolesne, ale można było to przewidzieć. Od początku współpracy trenera Urbana z Legią, widać było, że Jasiu nie jest zawodnikiem, który przypadł mu mocno do gustu. Otrzymywał zdecydowanie mniej szans niż Furmi i Miłek. Mimo to, kiedy Gol już dostawał szansę, to dawał z siebie wszystko i potrafił rozstrzygać losy spotkań.

Większość kibiców zapewne zapamięta go z pięknej akcji w ostatnich minutach spotkania ze Spartakiem Moskwa, dzięki której Legia awansowała do fazy grupowej Ligi Europy w 2011 roku:


Cytując rosyjskiego komentatora "I wsio".
Kończy się przygoda Janka z warszawską Legią (chociaż mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczymy, go w barwach Legii). 

Podsumowując, Janek Gol zagrał w Legii 87 spotkań, w których strzelił 8 bramek. Od tego momentu Jaś będzie zawodnikiem rosyjskiego Amkaru Perm. Jest on zatem kolejnym obok Jędrzejczyka, Rybusa i Komorowskiego, "powodem" mojej sympatii do ligi rosyjskiej.

Na koniec, kiedy już łzy napływają mi do oczu (ehh, te baby) chciałabym przypomnieć jeszcze jedną sytuację, z którą Janka wszyscy kojarzą:


I tym oto wzruszającym (przynajmniej dla mnie) akcentem, chciałabym zakończyć wpis. 

Dziękuję Ci Jasiu!. Nie tylko za zdobycie Moskwy. Za wszystko! Osiągnij swoje cele w Rosji i wróć kiedyś do Legii, bo masz tam wielu wspaniałych kibiców, którzy Cię kochają. 
Janusz Gol allez, allez! :)



1 komentarz: